Dane pół miliona studentów z Chicago ujawnione w ataku ransomware
Atak typu ransomware pozwolił na uzyskanie dostępu do danych osobowych ponad pół miliona studentów i pracowników uczelni w Chicago, obejmujących zapisy gromadzone przez cztery lata.
W grudniu ubiegłego roku w wyniku ataku ransomware doszło do naruszenia danych osobowych ponad pół miliona uczniów i pracowników szkół publicznych w Chicago, o czym dostawca technologii Battelle for Kids nie poinformował aż do ubiegłego miesiąca, jak podaje Urzędnicy CPS.
CPS zostało poinformowane o naruszeniu bezpieczeństwa danych 26 kwietnia za pośrednictwem listu wysłanego pocztą. W liście twierdzono, że doszło do naruszenia bezpieczeństwa serwera, na którym przechowywano dane uczniów i pracowników, a także uzyskania dostępu do danych gromadzonych przez cztery lata.
Około W latach 2015–2016 do 2018–2019 pozyskano 495 448 rekordów studentów i 56 138 rekordów pracowników lata szkolneskładający się ze szczegółów dotyczących imion i nazwisk uczniów, płci, daty urodzenia, numerów identyfikacyjnych CPS i wyników ocen z poszczególnych kursów, wykorzystywanych do oceny nauczycieli.
CPS potwierdziło, że w wyniku naruszenia nie przechowywano żadnych innych zapisów, jak podano w oświadczeniu „Nie było żadnych numerów ubezpieczenia społecznego, nie było Informacje finansowe„W tym incydencie nie ujawniono żadnych danych dotyczących stanu zdrowia, aktualnych informacji o kursach i harmonogramie zajęć, adresów domowych ani ocen z kursów, wyników testów standaryzowanych ani ocen nauczycieli”.
Przedstawiciel CPS poinformował rodziny i personel, których dane zostały nadużyte, że nie znaleziono dowodów na ich niewłaściwe wykorzystanie. Mimo to CPS zamierza zapewnić im roczny monitoring kredytowy i ochronę przed kradzieżą tożsamości.
Battelle for Kids zostało zatrudnione, aby pomóc liderom dystryktu w wykonywaniu „CPS REACH” Program oceny nauczycieli. Ponieważ umowa dostawcy z CPS stanowi, że dostawca ma obowiązek natychmiastowego zgłaszania wszelkich naruszeń danych, Battelle for Kids wydało oświadczenie w piątek. „natychmiast skontaktowaliśmy się z krajową firmą zajmującą się cyberbezpieczeństwem, aby ocenić skalę incydentu i podjęliśmy kroki mające na celu złagodzenie jego potencjalnych skutków”.
Nie udzielono odpowiedzi na pytanie, dlaczego firma nie poinformowała CPS o naruszeniu, twierdząc jednocześnie, że od czasu incydentu wdrożyła silniejsze protokoły bezpieczeństwa, a ocena sytuacji ma na celu jej rozwiązanie.
Sugerowany odczyt: Naruszenie danych ujawniło 515 000 identyfikatorów. Czy można spodziewać się większej liczby przypadków oszustw związanych z syntetycznymi identyfikatorami?
